Śniąc
Kiedy śnimy dotykamy niezbadanego, tajemniczego ośrodka naszego umysłu.
Sny fascynowały człowieka od tysięcy lat, jako coś nieuchwytnego, nieprzewidywalnego, czym nie można kierować i czego nie można zrozumieć. Fascynowały, przerażały, podpowiadały, dawały ukojenie i były inspiracją dla twórców. Filozofowie, psycholodzy, naukowcy, ale i wszelkiego typu szarlatani, usiłowali nas przekonać, że zbadali naturę snu, że odkryli jego istotę. To nieprawda. Na krótką chwilę dotknęli istoty niepoznawalnego. Snu jednak zrozumieć i zbadać nie można, dlatego mimo upływu wieków, mimo postępu cywilizacyjnego wciąż fascynuje, wciąż urzeka. Platon stwierdził, że sen jest stanem, w którym można rozmawiać z bogami. Podobne informacje można wynieść z Biblii. Podczas snu Bóg przekazywał ludziom swoje oczekiwania, przygotowywał ich na nadchodzące wydarzenia, czasami ostrzegał. Faraonowi np. przyśnił się sen o siedmiu krowach tłustych i o siedmiu chudych. Sen miał ostrzegać przed latami nieurodzaju, które nawiedzą Egipt. Do Józefa we śnie przyszedł anioł, który ostrzegł go przed prześladowaniami ze strony Heroda. Sny biblijne zawsze były swoistym kontaktem z Bogiem.